RENO CUP’18 – Sanok wśród najlepszych.

reno cup 18

W dniach 21 i 22 kwietnia drużyna rocznika 2007 Akademii Piłkarskiej Sanok udała się na międzynarodowy turniej do Niemiec RENO CUP. Turniej zgromadził 48 mocnych zespołów z całej Europy. Polskę reprezentowały trzy kluby: Śląsk Wrocław, AP Duda Wrocław oraz Akademia Piłkarska Sanok. Nasza drużyna okazała się rewelacją turnieju. Wszyscy ze zdumienia przecierali oczy kiedy Akademia z Sanoka w swoim pierwszym meczu pokonała VFB Stuttgart 2:1.

Rozgrywki grupowe.

W turnieju udział wzięło 48 drużyn podzielonych we wstępnej części na 12 grup złożonych z czterech drużyn. Nasza drużyna wylosowała VFB Stuttgart, Victoria Berlin oraz gospodarzy Burg Gretesch.

Akademia Piłkarska Sanok – VFB Stuttgart 2:1

Bramki: Aleksander Słota, Kamil Koczera.

Do meczu przystępujemy prosto z busa. Nieznana nikomu drużyna z Polski przeciwstawia się bardzo dobrze grającej ekipie VFB. Pierwszą bramkę dla sanoczan strzela Aleksander Słota. Zażarta walka toczy się na całym boisku. Niemcy doprowadzają do wyrównania jednak kropkę nad i stawia bardzo dobrze dysponowany Kamil Koczera pięknym strzałem w długi róg bramkarza ze Stuttgartu. Szok. Stuttgard kolejny mecz przegrał dopiero w półfinale zajmując ostatecznie trzecie miejsce. W tym momencie zawodnicy z Sanoka uwierzyli, że mogą wygrać z każdym.

Akademia Piłkarska Sanok – Victoria Berlin 1:0

Bramka: Kamil Koczera.

Drużynę z Berlina znamy już z Klubowych Mistrzostw Polski. To bardzo dobra akademia i wiedzieliśmy, że potrafi grać. Nie inaczej było i tym razem. Jednak niezawodny Kamil Koczera, szybki jak błyskawice ustalił wynik spotkania lokując piłkę w długim rogu bramki berlińczyków. Do końca spotkania obrona kierowana przez Kacpra Żebrackiego nie dała się zaskoczyć i notujemy kolejne trzy punkty.
Najmocniejszych rywali w grupie mamy już za sobą. Pozostaje ostatni mecz z gospodarzami.

Akademia Piłkarska Sanok – Burg Gretesch 4:0

Bramki: Kacper Żebracki, Kamil Koczera, Karol Chudio, Kacper Gołda.

Ostatni grupowy rywal nie postawił wysokich wymagań więc chłopcy mogli sobie trochę postrzelać. Swoje sytuacje miała również Laura, jedyna dziewczynka w turnieju. Ostatecznie wygrywamy mecz 4:0 i z kompletem punktów wygrywamy grupę i awansujemy do Grupy Złotej, w której zagrają najlepsze zespoły ze swoich grup.

W kolejnej rundzie zagramy z kolejnymi renomowanymi zespołami, z którymi nie możemy się nawet równać jeżeli chodzi o liczbę graczy, warunki do trenowania czy budżet. Ale nie brakuje nam jednego – serca do gry i waleczności.

Akademia Piłkarska Sanok – HB Koge ( Dania) 2:1

Bramki: Aleksander Słota, Karol Chudio.

Pierwszy mecz w Grupie Mistrzowskiej gramy z duńskim Koge. Zaczynamy od straconej bramki jednak pokazujemy charakter i polską waleczność i ostatecznie wygrywamy 2:1 po bramkach Aleksandra Słoty i Korola Chudio. Pierwsze punkty w takim gronie bardzo nas cieszą.

Akademia Piłkarska Sanok – Bayer Uerdingen 0:0

Kolejny mecz gramy z filią Bayeru Leverkusen. Zacięty pojedynek z wymianą ciosów z obu stron. To co wykrzykiwał niemiecki trener do swoich wychowanków ze wściekłości, nawet nie nadaje się do opublikowania. Dla nas to kolejny punkcik z mocnym zespołem.

Akademia Piłkarska Sanok – Besiktas Istambuł 0:4

W najskrytszych snach nikomu się nie śniło zagrać z takim zespołem jak turecki Besiktas. Zespół ze stolicy Turcji był poza naszym zasięgiem. Nie daliśmy rady fizycznie. To był szósty mecz tego dnia a my mamy dwóch zmienników. Chłopcom „odcięło prąd”. Trener nie mógł nic więcej zrobić jak tylko ustawić zespół na dokończenie meczu. Może też wdarła się trema przed znanym rywalem. Szkoda, bo gdyby to był pierwszy lub drugi mecz to moglibyśmy powalczyć. Ostatecznie zasłużenie przegrywamy jednak tanio skóry nie sprzedaliśmy.

Kończymy pierwszy dzień meczowy i udajemy się na zasłużony … mecz na Signa Iduna Park pomiędzy Borrussia Dortmund i Beyer Leverkusen. Wielka atrakcja wyjazdu do Niemiec. 84 tysiące kibiców na stadionie i My. Wielkie piłkarskie widowisko na żywo, cztery bramki i Piszczek z bliska. Emocje były tak wielkie, że niektórym odebrało mowę. To nie sen. Tak spełnia marzenia Akademia Piłkarska Sanok. Do hotelu wracamy późno w nocy i udajemy się na zasłużony odpoczynek po wspaniałym dniu. A od rana kolejne piłkarskie emocje.

Akademia Piłkarska Sanok – Darmstadt 98 1:3

Bramka: Kamil Koczera.

Pierwszy mecz rozgrywany w drugim dniu turnieju. Gramy z teoretycznie najsłabszym zespołem w naszej grupie. Jednak w Grupie Złotej nie ma już słabych zespołów co potwierdza wynik. Przegrywamy 1:3. Bramkę honorową strzela Kamil Koczera.

Akademia Piłkarska Sanok – St.Pauli 0:2

Ostatni mecz w Grupie Mistrzowskiej. Naszym rywalem świetna drużyna, jak się okazało zwycięzca całego turnieju, St.Pauli.Większość czarnoskórych chłopaków zwinnych, szybkich i doskonale wyszkolonych technicznie. Jednak nie zastawiamy zasieków i chcemy ten mecz wygrać. Piłka kilka razy mija słupek bramki rywali po akcjach Kamila Koczery czy Karola Chudio jednak nie może znaleźć drogi do bramki. Przeciwnik za to dwa razy skutecznie ukąsił i mecz kończy się wynikiem 0:2. My jednak z boiska schodzimy z wysoko uniesionymi głowami.

Akademia Piłkarska Sanok – SV Brackel 4:2

Bramki: Kamil Koczera x3, Kacper Gołda

Po kolejnym etapie rozgrywek przystępujemy do fazy finałowej. W fazie finałowej pierwszy swój mecz gramy z SV Brackel. Bardzo dobra drużyna jednak nam kompletnie nie znana i może dlatego podchodzimy do niej bez kompleksów ponownie pokazując charakter. Po szybkiej stracie dwóch bramek doprowadzamy do wyrównania i dorzucamy kolejne dwie bramki. Hattricka w tym meczu strzela Kamil Koczera i również asystuje przy pięknym golu Kacpra Gołdy.

Akademia Piłkarska Sanok – FC Emmen 2:3

Półfinałowy pojedynek toczymy z holenderskim FC Emmen. Bardzo kuriozalny mecz. Przez cały pojedynek ciśniemy rywala, który może z dwa razy by na naszej połowie, jednak nic nie chce wpaść. Ostatecznie mecz w regulaminowym czasie kończy się bezbramkowym remisem a w rzutach karnych lepszy okazał się rywal z Holandii.

Akademia Piłkarska Sanok – Furtuna Dusseldorf 0:2

No i na koniec kolejny renomowany rywal. Fortuna Dusseldorf to niemiecki klub z ogromnymi tradycjami. Wielu nawet się nie śniło zagrać z takim zespołem a tu proszę mały klubik z Bieszczad. Mecz zaczynamy odważnie i kilka razy zagrażamy bramce rywala. Jednak ponownie brakuje już sił. Chłopcy błagalnie proszą o zmianę. Upał 25 stopni, dwóch zmienników. Ustawiamy się na przetrwanie i ostatecznie przegrywamy 2:0. Ponownie pomimo utraty sił pokazaliśmy charakter i walkę do końca.

Żegnamy się z turniejem na dwudziestej pozycji pośród 48 drużyn. Aby pokazać jakiej rangi były to zawody, to prezentujemy poniżej listę końcową:

1. FC St. Pauli
2. VFL Bochum
3. VFB Stuttgart
4. Odense BK
5. Bayer Uerdingen
6. Bayer Leverkusen
7. Hamburger SV
8. Red Bull Lipsk
9. Werder Brema
10. Hannover SV
11. Vfl Wolfsburg
12. FSV Mainz
13. Deportivo La Coruna
14. Besiktas Istambul
15. Fusche Berlin
16. Darmstadt 98
17. FC Emmen
18. Arminia Bielefeld
19. Fortuna Dusseldorf
20. Akademia Piłkarska Sanok (POL)

25. Śląsk Wrocław

33. AP Duda Wrocław

Wyjazd do Niemiec to wyjazd marzenie. Rywalizacja w takim gronie to nieocenione doświadczenie i możliwość sprawdzenia się z markowymi zespołami z całej Europy. Akademia Piłkarska Sanok okazała się rewelacją z Polski. Mały Klub z wielkim charakterem. Mega doświadczenie, które pozostanie w sercach zawodników do końca życia. Mali herosi z Bieszczad, małego miasta Sanoka zostawili mnóstwo potu i serce aby godnie reprezentować swoje miasto na arenie międzynarodowej.

UDOWODNILIŚMY, ŻE NA NAS MOŻNA POSTAWIĆ I W NAS INWESTOWAĆ !

Akademia Piłkarska Sanok:

Filip Fałek, Kacper Żebracki, Kacper Gołda, Kamil Koczera, Deshawn Kurasik, Laura Gruszecka, Karol Chudio, Aleksander Słota, Patryk Baraniewicz.

Super atrakcja w postaci udziału w meczu Bundesligi i to hicie kolejki pomiędzy Borrussią i Bayerem. Jednak nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa.

Bardzo dziękujemy Burmistrzowi Miasta Sanoka Tadeuszowi Pióro za wsparcie naszego wyjazdu oraz firmie NOWSAN i AGENDA 2000. Dziękujemy firmie MARKOS BUS za bezpieczne dowiezienie i powrót.

Ale przede wszystkim dziękujemy rodzicom zawodników za wielkie wsparcie swoich pociech w realizacji ich pasji. Szacunek..